.:: Forum :.. Strona Główna .:: Forum :..
Osoby zamieszczające wypowiedzi na Forum rozpowszechniają swoje wypowiedzi na własną odpowiedzialność. Każdy wyrażający swoje opinie na Forum ponosi odpowiedzialność za wszelkie roszczenia osób trzecich z tytułu naruszenia praw tych osób.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload
 Ogłoszenie 
WALCZYMY O WOJEWÓDZTWO RADOMSKIE       Regulamin Forum     Przydatne narzędzia i gadżety: Jak cytować artykuły z prasy? | Logotypy do cytowań

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Infrastruktura rowerowa w Radomiu i regionie
Autor Wiadomość
KY 
Moderator

Dołączył: 11 Sty 2008
Posty: 1726
Skąd: Borki
Wysłany: Nie Lip 24, 2011 3:55 pm   

Cytat:

Coraz więcej jest miejsc gdzie stoi woda na połączeniu ścieżek z jezdniami przy przejazdach.

To jest problem na większoąci nowych przejazdów. Krawężnik równa się tam do poziomu asfaltu jezdni i przez to w miejscu łączenia tworzy się takie zagłębienie, z którego woda nie ma jak odpływać. IMO lepiej zostawić krawężnik wystający na te 2 cm, ale dzięki temu nie będzie tam kałuży po każdym deszczu.
 
 
firebwoy 
Moderator
kierownik roweru


Dołączył: 30 Sie 2008
Posty: 804
Skąd: Radom, Łódź
Wysłany: Nie Lip 24, 2011 4:07 pm   

Zostawianie wystającego krawężnika to jest maskowanie złego odwodnienia.
_________________
Darmowa Mapa - Pomóż w jej tworzeniu!
 
 
KY 
Moderator

Dołączył: 11 Sty 2008
Posty: 1726
Skąd: Borki
Wysłany: Pon Lip 25, 2011 5:08 pm   

Pewna niewielka ilość wody zawsze podczas deszczu gromadzi się w miejscu spotkania jezdni z krawężnikiem i to jest normalne, jezdnie profiluje się, aby woda spływała na boki. Gdy krawężnik jest zrównany do najniższego punktu jezdni wtedy woda spłynie na niego i w miejscu gdzie DDR przechodzi w przejazd musi zrobić się kałuża. Rozwiązaniem było by zrobienie tam kratki odpływu, ale wtedy znowu istnieje ryzyko upadku rowerzysty...
 
 
pitagor 
Moderator
Rowerowy Maruda


Dołączył: 27 Gru 2009
Posty: 830
Skąd: Radom, Ustronie
Wysłany: Pon Lip 25, 2011 5:19 pm   

Przejazd rowerowy to rodzaj skrzyżowania. Skoro opanowaliśmy technologię wykonania skrzyżowania jezdni z jezdnią w taki sposób, że nie stoi tam woda to tym bardzie powinniśmy poradzić sobie tutaj.

P.S.
Krawężniki wysokie na 2 cm przy przejazdach rowerowych nie są zgodne z rozporządzeniem Ministra Infrastruktury ;)
_________________
http://bractworowerowe.ats.pl
http://bractworowerowe.blox.pl
 
 
KY 
Moderator

Dołączył: 11 Sty 2008
Posty: 1726
Skąd: Borki
Wysłany: Wto Lip 26, 2011 7:02 pm   

Ze skrzyżowaniami ulic jest o tyle inaczej, że są one na tym samym poziomie, a chodnik z DDR jest zawsze wyżej i aby wyrównać do poziomu jedni trzeba zjechać.

pitagor napisał/a:

Krawężniki wysokie na 2 cm przy przejazdach rowerowych nie są zgodne z rozporządzeniem Ministra Infrastruktury ;)

Nie wszystkie przepisy są idealne i w tym przypadku naprawdę byłby lepiej, jakbyśmy się tego kurczowo nie trzymali ;)
 
 
pitagor 
Moderator
Rowerowy Maruda


Dołączył: 27 Gru 2009
Posty: 830
Skąd: Radom, Ustronie
Wysłany: Wto Lip 26, 2011 7:30 pm   

Skoro w Holandii się udało to u nas też da się to zrobić. Już jeden pracownik MZDiK twierdził, że w moim wieku to jeździł po schodach (rozmowa na temat złego wyprofilowania zjazdu DDR w ul. Planty). Nigdy nie będzie zgodny na 2 cm krawężniki na trasach rowerowych - przynajmniej ze strony BR.
_________________
http://bractworowerowe.ats.pl
http://bractworowerowe.blox.pl
 
 
KY 
Moderator

Dołączył: 11 Sty 2008
Posty: 1726
Skąd: Borki
Wysłany: Wto Lip 26, 2011 7:39 pm   

pitagor napisał/a:
Nigdy nie będzie zgodny na 2 cm krawężniki na trasach rowerowych - przynajmniej ze strony BR.

A na doły i kałuże jest zgoda? ;)
 
 
firebwoy 
Moderator
kierownik roweru


Dołączył: 30 Sie 2008
Posty: 804
Skąd: Radom, Łódź
Wysłany: Śro Lip 27, 2011 2:29 pm   

KY napisał/a:
Ze skrzyżowaniami ulic jest o tyle inaczej, że są one na tym samym poziomie, a chodnik z DDR jest zawsze wyżej i aby wyrównać do poziomu jedni trzeba zjechać.



To tylko i wyłącznie wina złego projektu, dlaczego DDR nie może mieć stałej niwelety przed i na przejeździe na wlocie podporządkowanym? Tylko musi zjeżdżać w dól i w górę? Przecież rowerzysta jedzie drogą główną i to ruch samochodów z drogi głównej i podporządkowanej powinien być dostosowywany do DDR a nie odwrotnie.
Jak jedziesz samochodem drogą z pierwszeństwem to na skrzyżowaniu ta droga obniża się do poziomu podporządkowanej?

Problem jest znacznie szerszy i dotyczy projektowania całej infrastruktury rowerowej, którego nie prowadzi żadna wyższa uczelnia w Polsce.

Holendrzy mają znacznie więcej dni deszczowych w roku niż my i systemy kanalizacyjne mają bardzo dobrze opanowane jak i całe systemy odwodnienia. Warto skorzystać z ich doświadczenia kopiując sprawdzone wzorce.

_________________
Darmowa Mapa - Pomóż w jej tworzeniu!
 
 
KY 
Moderator

Dołączył: 11 Sty 2008
Posty: 1726
Skąd: Borki
Wysłany: Śro Lip 27, 2011 8:34 pm   

Ja rozumiem założenia, ale w wykonaniu polskim, w przeciwieństwie do holenderskiego, DDR jest najczęściej geometrycznie podporządkowana jezdni, przez co zatopiony krawężnik staje się niedźwiedzią przysługą - brak nierówności skutkuje kałużami po każdym deszczu.
 
 
firebwoy 
Moderator
kierownik roweru


Dołączył: 30 Sie 2008
Posty: 804
Skąd: Radom, Łódź
Wysłany: Pon Sie 01, 2011 7:00 pm   

Skrzyżowanie Słowackiego/Indycza



I może tutaj też winą jest wtopiony krawężnik a nie to, że woda nie chce pod górę płynąć jak chciał projektant/wykonawca? ;)
_________________
Darmowa Mapa - Pomóż w jej tworzeniu!
 
 
KY 
Moderator

Dołączył: 11 Sty 2008
Posty: 1726
Skąd: Borki
Wysłany: Pon Sie 01, 2011 8:11 pm   

Tu jezdnia ma ewidentnie zły profil, jednakże nawet tam gdzie jest on prawidłowy niewielka kałuża powstaje po każdym deszczu.
 
 
rolnik 


Dołączył: 05 Wrz 2008
Posty: 16
Skąd: Radom
Wysłany: Śro Sie 17, 2011 9:19 am   

Nie będzie więcej ścieżek rowerowych! Oto "pomysł" drogowców z Radomia

Sprawa wyszła na jaw zupełnie przypadkiem. Urzędnicy przyznają, że to prawda.

Cykliści są zszokowani najnowszym pomysłem miejskich drogowców. Miasto, mimo wcześniejszych deklaracji, nie zamierza budować więcej tras wyłącznie dla jednośladów. Urzędnicy twierdzą, że będzie taniej i bezpieczniej, gdy z asfaltowych ciągów będą korzystać zarówno piesi, jak i rowerzyści.

- Czy to spóźniony żart primaaprilisowy? – pyta Sebastian Pawłowski, kanclerz Bractwa Rowerowego w Radomiu, który o najnowszej decyzji drogowców dowiedział się dopiero od nas w piątek.

NAGŁA ZMIANA DECYZJI

Sprawa wyszła na jaw zupełnie przypadkowo. Po interwencji czytelnika, zapytaliśmy drogowców, dlaczego podczas budowy wjazdu do Galerii Feniks przy alei Grzecznarowskiego nie odtworzono kawałka ścieżki z asfaltu, tylko ułożono tam betonową kostkę.

- Ścieżka rowerowa przed Galerią Feniks po budowie nowego wjazdu na teren tego obiektu została uzupełniona czerwoną kostką tylko i wyłącznie z powodów kolorystycznych. Będziemy odchodzili od używania czerwonego asfaltu przy budowie nowych ścieżek rowerowych lub uzupełnianiu ubytków w ścieżkach już istniejących na rzecz asfaltu czarnego - poinformował nas Dariusz Dębski, rzecznik prasowy Miejskiego Zarządu Dróg i Komunikacji w Radomiu.

Rzecznik miejskich drogowców zaznaczył, że jest to zdecydowanie tańsza technologia. Dodał, że w nowych projektach będą preferowane tylko ciągi pieszo-rowerowe, zamiast osobnych dróg tylko dla jednośladów.

DROGOWCY WIDZĄ SAME ZALETY

Urzędnicy odpowiedzialni za drogi wymieniają trzy główne powody, dla których zdecydowali się na uwzględnianie w nowych projektach ciągów pieszo-rowerowych kosztem osobnych ścieżek.

- Na ciągach pieszo-rowerowych pierwszeństwo mają piesi, a to oznacza, że rowerzyści muszą zwracać na nich baczną uwagę. To rozwiązanie o wiele bezpieczniejsze dla pieszych. Tam, gdzie są osobne ścieżki rowerowe, biegnące wzdłuż chodników, użytkownicy rowerów rozwijają czasem znaczne prędkości, nawet do 50-60 kilometrów na godzinę – twierdzi Dariusz Dębski.

Zdaniem drogowców, ciągi pieszo-rowerowe będą bardziej wygodne na przykład dla osób z wózkami i niepełnosprawnych. - Łatwiej wózkiem z dzieckiem jechać po asfalcie niż po kostce - zauważa Dariusz Dębski.

ROWERZYŚCI NIE DOWIERZAJĄ

Cykliści nie zostawiają suchej nitki na urzędnikach i aż łapią się za głowę, gdy przytaczamy im argumentację drogowców, przemawiającą za budową ciągów pieszo-rowerowych. Wymieniają wiele powodów, dla których należy wycofać się z tego mocno nietrafionego pomysłu.

- Rodzaj zastosowanego ułatwienia zależy od wielu czynników. Projektanci z uwagi na zapisy prawne często mają problem z jednoczesnym wydzielaniem przejazdów rowerowych i przejść dla pieszych na wspólnych ciągach dla pieszych oraz rowerzystów – zwraca uwagę Sebastian Pawłowski.

Przez to dochodzi do absurdalnych sytuacji.

- Rowerzysta musi schodzić z jednośladu na każdym skrzyżowaniu, gdzie wymalowana jest zebra. Tak trzeba poruszać się po ciągu wyznaczonym na ulicy Żółkiewskiego, między ulicami Mieszka I i Warszawską – podaje przykład z lokalnego gruntu Pawłowski.

Źróło: Echo Dnia
_________________
jesionożercom mówimy NIE!
 
 
redoxygene 
Moderator


Dołączył: 11 Lut 2010
Posty: 2547
Skąd: Radom
Wysłany: Śro Sie 17, 2011 3:07 pm   

Ja nie podchodzę do tego z większym jakimś zdziwieniem, a nawet z częściową dozą zadowolenia. Jak już pisał pitagor - są przepisy określające gdzie CPRy stosować można, a gdzie nie. Asfalt na całej powierzchni chodników i DDR rozdzielony linią - jak najbardziej wg mnie pożądane rozwiązanie. Asfalt na całości CPR - to samo. W wielu przypadkach dzięki temu uda się uniknąć zjeżdżania na jezdnie, bo DDR się urywa, bądź w ogóle jej nie ma. Z drugiej strony - nikt przecież nigdy nie mówił, że asfalt ma być czerwony - jeśli będzie czarny, to tym lepiej, bo taniej (sami wielokrotnie to podkreślaliśmy).
 
 
pitagor 
Moderator
Rowerowy Maruda


Dołączył: 27 Gru 2009
Posty: 830
Skąd: Radom, Ustronie
Wysłany: Śro Sie 17, 2011 6:35 pm   

Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 3 lipca 2003 "w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach"

Wspólne użytkowanie drogi przez pieszych i rowerzystów może być stosowane, jeżeli natężenie ruchu pieszego nie przekracza 450 osób/h, a natężenie rowerów nie przekracza 50 rowerów/h lub też ruch pieszy jest nie większy niż 50 osób/h, a ruch rowerowy - nie przekracza 250 rowerów/h. Na rysunku 4.2.19.2 pokazano zależność natężeń ruchu dla ustalenia wspólnego użytkowania drogi przez pieszych i rowerzystów. Zakreskowane pole przedstawia zakres możliwości stosowania wspólnej drogi dla pieszych i rowerzystów.

_________________
http://bractworowerowe.ats.pl
http://bractworowerowe.blox.pl
 
 
daeone 

Dołączył: 08 Sty 2011
Posty: 67
Skąd: Radom
Wysłany: Wto Sie 23, 2011 8:51 pm   

Cytat:
znaczne prędkości, nawet do 50-60 kilometrów na godzinę



czy on z byka spadł? kto po mieście jedzie 50 km/h?

ja sam raczej 30 km/h nie przekraczam no chyba ze jade z dosc stromej górki
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 10