.:: Forum :.. Strona Główna .:: Forum :..
Osoby zamieszczające wypowiedzi na Forum rozpowszechniają swoje wypowiedzi na własną odpowiedzialność. Każdy wyrażający swoje opinie na Forum ponosi odpowiedzialność za wszelkie roszczenia osób trzecich z tytułu naruszenia praw tych osób.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload
 Ogłoszenie 
WALCZYMY O WOJEWÓDZTWO RADOMSKIE       Regulamin Forum     Przydatne narzędzia i gadżety: Jak cytować artykuły z prasy? | Logotypy do cytowań

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Muzeum im. Jacka Malczewskiego | Rynek 11
Autor Wiadomość
wieczor 
Junior Admin

Dołączył: 07 Sty 2008
Posty: 907
Skąd: Radom
Wysłany: Sob Paź 25, 2008 10:51 pm   Muzeum im. Jacka Malczewskiego | Rynek 11

Koniec remontu, koniec pewnej epoki



Zespół popijarski wreszcie wyremontowany w całości. Wczoraj oficjalnie oddano do użytku skrzydło południowe. Ma tam siedzibę dział przyrody Muzeum im. Jacka Malczewskiego

To teraz wizytówka miasta - mówił podczas otwarcia południowego skrzydła dyrektor radomskiego muzeum Adam Zieleziński.

Radomskie Muzeum Okręgowe (przemianowane później na Muzeum im. Jacka Malczewskiego) zespół budynków popijarskich w Rynku otrzymało w 1976 r. po sześcioletnich staraniach. Wcześniej wyprowadziło się stamtąd Liceum Ogólnokształcące im. T. Chałubińskiego. Stan budynków był bardzo zły. Aby muzealnicy mogli się przeprowadzić z ówczesnej siedziby przy ul. Piłsudskiego 12 (teraz Miejska Biblioteka Publiczna), konieczny był gruntowny remont. Prace konserwatorskie rozpoczęto jednak dopiero w 1981 r.

Muzeum zaczęło się przeprowadzać do Rynku w drugiej połowie lat 80., aby dopiero w 1991 r. opuścić wszystkie pomieszczenia przy ul. Piłsudskiego.

Niestety na południowe skrzydło zabrakło pieniędzy. Nie było użytkowane i popadało w coraz większą ruinę. Dopiero w 2005 r. udało się pozyskać około 3 mln zł z budżetu sejmiku Mazowsza i rozpocząć gruntowny remont i rozbudowę. Ze starego budynku pozostały tylko zewnętrzne mury i fundamenty, które poddano konserwacji. Wstawiono nowe okna, windę, dobudowano klatkę schodową oraz wymieniono dach.

Na urządzenie ekspozycji stałych oraz konserwację i podświetlenie murów zewnętrznych od strony ul. Wałowej udało się pozyskać również pieniądze funduszy europejskich, łącznie 800 tys. zł.

Wczorajsze otwarcie skrzydła południowego zamyka więc trwającą 27 lat historię remontu i modernizacji zespołu popijarskiego, jednego z najcenniejszych radomskich zabytków. Teraz radomskie muzeum ma 4,5 tys. mkw. powierzchni.

W czynnym już dla zwiedzających skrzydle południowym mieści się dział przyrody. Nie znajdziemy w nim jednak popularnych przed laty muzealnych kapci. - Żyjemy w szybkim tempie, w epoce gier komputerowych, więc nasza ekspozycja przyrodnicza nawiązuje do dzisiejszych czasów - mówi Marek Słupek, kierownik działu przyrody radomskiego muzeum. - Część ekspozycji jest też wzorowana na muzeum przyrodniczo-łowieckim w Białowieskim Parku Narodowym - dodaje.

Przy wejściu wita nas olbrzymi żubr. Na piętrze można zobaczyć dioramy, przedstawiające różne środowiska regionu radomskiego z występującymi tam gatunkami. Jest też np. gabinet młodego przyrodnika XIX-wiecznego, a w sali wystaw tymczasowych - fotografie wyróżnione w konkursie "Drzewo w mieście".

- Chcieliśmy stworzyć iluzję rzeczywistości niemal bajkową, która zachęcałaby młodych ludzi do zdobywania wiedzy - tłumaczy Słupek. Nowoczesny charakter ekspozycji uzupełniają kioski multimedialne, a na specjalnych dotykowych ekranach ukażą się nam informacje, m.in. o tym, jak bardzo gacek brunatny jest podobny do szarego. Nie zabraknie też wiadomości o funkcjonowaniu różnych biocenoz i ekosystemów.

Gratką dla maluchów będą na pewno naturalnej wielkości modele dinozaurów, żyjących setki milionów lat temu na terenie regionu radomskiego. Modele wydają dźwięki i poruszają się.

Całe zbiory działu przyrody liczą kilka tysięcy obiektów, oglądać można kilkaset z nich.

Muzeum czynne jest w pon. w godz. 10-15, wt.-czw. 9-15, pt. 10-17, sob. - nieczynne, niedz. 10-16 (wstęp bezpłatny).

Źródło: Gazeta Wyborcza Radom
_________________
wieczór
A może samochód na gaz ziemny? CNG FORUM
Blog Bractwa Rowerowego
Ostatnio zmieniony przez rj Nie Sty 01, 2012 2:54 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
rj 
Site Admin


Dołączył: 06 Sty 2008
Posty: 2113
Skąd: Radom(Ustronie)/Kraków
Wysłany: Czw Kwi 23, 2009 2:33 pm   

Muzeum dostało 5,4mln z RPO :)
http://www.mazovia.pl/news_pliki/4/4010.pdf
 
 
Gladzior 
Moderator


Dołączył: 09 Sty 2008
Posty: 994
Skąd: Radom
Wysłany: Nie Maj 17, 2009 2:41 pm   

Muszę przyznać, ze wczorajsze odwiedziny z wiadomej okazji mocno podbudowały mnie na duchu ;) nowe skrzydło prezentuje się świetnie i naprawdę nie wstyd przyjść tam z kimś z poza miasta :)
 
 
danius14 


Dołączył: 23 Kwi 2008
Posty: 672
Skąd: XV lecie
Wysłany: Nie Maj 17, 2009 5:12 pm   

Wystawa piękna. W ogóle Muzeum się zmieniło. + dla nich
 
 
teta 


Dołączył: 13 Sty 2008
Posty: 1218
Skąd: ul. S. Moniuszki
Wysłany: Wto Mar 23, 2010 10:08 pm   

Ekosfera - życie w szklanej kuli jest już w muzeum

Odpowiednia temperatura, oświetlenie i mamy zaczarowaną kulę, zamknięty samowystarczalny ekosystem, gdzie żyją krewetki, glony, bakterie. Dział przyrody Muzeum im. Jacka Malczewskiego ma ekosferę. Lada dzień będzie można ją oglądać



Kulę nie tylko przeciera się z zewnątrz z kurzu. Można ją czyścić również w środku. Przeznaczone są do tego dwa specjalne magnesy. Jeden dostaje użytkownik, drugi jest w środku. Ten na zewnątrz przyciąga ten wewnętrzny. Poruszając po kuli pierwszym, czyścimy jej wnętrze drugim





Ekosfera to szklana kula o średnicy 50 cm, w niej kawałek martwego koralowca, przefiltrowana morska woda, glony, krewetki i bakterie. Przyleciała do nas w piątek z Kolonii. I z tego co wiadomo pracownikom działu przyrody, jest to pierwsza i jedyna ekosfera ekspozycyjna w Polsce.

- To zamknięty samowystarczalny ekosystem, w który nie ingerujemy, zapewniamy mu tylko odpowiednią temperaturę (od 15 do 30 stopni Celsjusza) i oświetlenie - nie za mocne, najlepiej sztuczne. Bo silne światło słoneczne mogłoby spowodować nadmierny rozrost glonów, zakwaszenie i masowe wymieranie krewetek. Natomiast zbyt wysoka temperatura mogłaby przyśpieszyć metabolizm żyjących wewnątrz organizmów, co skutkowałoby również ich przedwczesną śmiercią - mówi Marek Słupek, kierownik działu przyrody.


Nasza radomska ekosfera jest jedną z 15 tego typu (i rozmiaru) znajdujących się w Europie oraz jedną z 30 na całym świecie^^. Ekosfery ekspozycyjne pokazywane m.in. w muzeach mają od 50 cm do półtora metra średnicy. Zobaczyć je można w Niemczech, Hiszpanii, Norwegii, Włoszech, Austrii i Francji. Jednak większość to zdecydowanie tańsze, "kieszonkowe" ekosfery mające od 6 do 10 cm, te kupują raczej prywatni użytkownicy. Wszystkie są hermetycznie zamknięte. Tlen produkują glony, które są jednocześnie pożywieniem dla krewetek. Ich odchody i martwe krewetki są rozkładane przez bakterie, a następnie już jako proste substancje chemiczne wykorzystywane przez glony.

- Przy stabilnych warunkach temperatury i oświetlenia panuje wewnątrz wręcz idealna homeostaza - mówi Słupek.

Ekosfery są wykonywane ze szkła albo z tworzywa akrylowego. - Nasza jest akrylowa, więc nieco tańsza - mówi Słupek. Jest w niej około 50-60 krewetek z rodzaju Holocaridina, zwanych potocznie krewetkami czerwonymi, których wielkość nie przekracza 4-5 mm. W naturze żyją wyłącznie na Hawajach.

- Ekosfera to modelowy przykład urządzenia przedstawiającego Ziemię w miniaturze. Tym większe robi na nas wrażenie, gdy uświadomimy sobie, że jest to żyjący samowystarczalny ekosystem. Z drugiej strony pokazuje, jak kruchy to ekosystem - podobnie jak ekosystem ziemski. Może spojrzenie na tę kulę uświadomi nam np., jak groźny może być efekt cieplarniany - mówi Słupek.

Ekosferę odkryło w 1982 r. dwóch naukowców: Joe Hanson i Clair Folsome. Prowadzili oni badania nad zamkniętymi ekosystemami dla NASA. Modele takie miały być pomocne w badaniach biosfery Ziemi. Za sprawą Lorena Ackera od 1984 r. stały się produktami handlowymi.

Radomska ekosfera została wykonana przez firmę Ecosphere Europe Gmbh z Kolonii. Ma dwuletnią gwarancję. Ale - jak informuje Słupek - zwykle jest tak, że system żyje nawet 10-12 lat, a zdarzało się, że i 15 lat. W dodatku każda ekosfera jest inna, dwóch jednakowych nie da się wyprodukować.

Eksponat udało się zakupić dzięki wsparciu z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska, który radomskiemu muzeum przyznał dotację na doposażenie ekspozycji przyrodniczych. Szklana kula kosztowała 10 tys. zł. Co ciekawe, była gotowa już w grudniu, ale z powodu zbyt niskich temperatur nie mogła zostać przewieziona do muzeum. - Mieliśmy z tym lekkie problemy. Musiała trzy miesiące czekać na poprawę pogody - mówi Słupek. Do samolotu zapakowano ją dopiero, gdy temperatura wzrosła do mniej więcej 10 stopni Celsjusza.

Ekosferę będzie można oglądać w radomskim muzeum już w tym tygodniu - prawdopodobnie od środy lub czwartku. Stanie w dziale przyrody, w sali z dioramami przedstawiającymi środowisko wielkich rzek.


Źródło: Gazeta Wyborcza Radom

Takiej wiadomości to się nie spodziewałem :)
_________________
Radom na SkyscraperCity
 
 
Damian Maciąg 
Junior Admin
idealista?

Dołączył: 02 Sty 2009
Posty: 1620
Skąd: Radom - Obozisko
Wysłany: Śro Mar 24, 2010 8:55 pm   

Zastanawia mnie, jak oni zamknęli tę kulę z wodą w środku...
_________________
Blog Damiana Maciąga
Radom - miasto wojewódzkie!
 
 
 
Michał 


Dołączył: 19 Sie 2009
Posty: 60
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Mar 25, 2010 9:55 am   

Kranik007 napisał/a:
Zastanawia mnie, jak oni zamknęli tę kulę z wodą w środku...

przypuszczam (nie widząc przedmiotu) że w dnie zaklejono wylew, niewidoczny, bo przykryty żwirkiem- czyli odpowiadając wprost na pytanie- zamknęli kulę do góry nogami :)
_________________
http://piotrowka.radom.pl/
 
 
rj 
Site Admin


Dołączył: 06 Sty 2008
Posty: 2113
Skąd: Radom(Ustronie)/Kraków
Wysłany: Wto Sie 09, 2011 9:35 pm   



Największa inwestycja w Muzeum imienia Malczewskiego zakończona

Prawie 150 okien wymieniono w gmachu Muzeum imienia Jacka Malczewskiego. Techniczny odbiór inwestycji nastąpi w czwartek a już 16 sierpnia muzeum wznawia działalność.-To była naprawdę wielka inwestycja – mówią dyrektorzy placówki

- Tak poważnego zadania nie mieliśmy od czasu zakończenia remontu gmachu popijarskiego – przyznaje Halina Styczeń, zastępca dyrektora muzeum.

Choć pierwsze prace przy wymianie stolarki okiennej w muzeum rozpoczęto w maju, jeszcze dziś wnętrze gmachu przypomina pobojowisko. Nic dziwnego – taki remont zamienia sale w plac budowy. I chociaż początkowo planowano tylko częściowe zamykanie ekspozycji, w lipcu i połowie sierpnia zdecydowano się na całkowite wyłączenie muzeum z eksploatacji. Nastąpiło bowiem apogeum prac, którym towarzyszyły potężne chmury pyłu i kurzu.

Teraz okna są już we wszystkich salach a finałem remontu stanie się przewidziany na czwartek odbiór techniczny prac.

- Dokładnie wymieniliśmy 146 okien – mówi dyrektor Halina Styczeń. Stare okna przepuszczały deszcz i wiatr

Taka modernizacja była już dawno muzeum niezbędna. Wstawione podczas remontu gmachu a zatem ponad trzydzieści lat temu okna były już w bardzo złym stanie technicznym. Stawały się nieszczelne więc do sal ekspozycyjnych wiało deszczem i śniegiem. Marzli też pracownicy, bo ciepło uciekało z gmachu.

- Teraz będzie już ciepło i sucho – cieszą się wszyscy zatrudnieni w muzeum.

To stolarka nowoczesna

Na powierzchni ponad trzystu metrów kwadratowych zastosowano nowoczesne okna drewniane, jednoramowe, w kolorze brązowym. Okna są uchylne i posiadają nawietrzniki i mikrowentylację, co zapewni prawidłowe wentylowanie pomieszczeń wystawowych i magazynowych oraz odpowiednią wilgotność powietrza.

We wszystkich pomieszczeniach zastosowano szyby antywłamaniowe.

Na nowe ekspozycje muzeum zaprosi już od września.

Całkowity koszt brutto wymiany stolarki okiennej w siedzibie muzeum wyniósł 446.486,53 złotych. Pieniądze pochodzą z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie - dotacja w kwocie 223.243,26 złotych oraz z budżetu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego - dotacja w kwocie 223 243,27 złotych.

Halina Styczeń, zastępca dyrektora Muzeum imienia Jacka Malczewskiego:
- Roboty były ciężkie bo spora część okien posiadała kraty, które trzeba było wypiłować. Teraz kraty zastąpią szyby antywłamaniowe. Ważna jest też estetyka gmachu. Nowe okna bardzo poprawią wygląd muzeum.

Źródło: Echo Dnia
_________________
Kolej na Radom !
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 10